Nowy dzień trzymający dla mnie wiele dobrego. Pozwalający mi przeżyć coś więcej niż poranną kawę i przeglądanie ulubionych stron internetowych. Już samo słońce wdzierające się do mojego pokoju przez małą szparę rolety chce dodać mi motywacji, aby wstać i mówić sobie, że w to co wierze uda mi się dotrzeć. Nie długo myśląc wstałam i pierwsze co odsunęłam zasłonięte okno i od razu przymrużyłam oczy przez rażące mnie słońce.
- Tego potrzebowałam. Nic więcej nie mogłam oczekiwać od dzisiejszego dnia. -westchnęłam z podekscytowania. - Jeszcze te świeże powietrze. - odparłam gdy głową wystawałam zza otwartego okna.
Na ulicy nie trudno było dostrzec mrówkowate postacie poruszające się po chodnikach i zmierzające na przeceny do centrum handlowych. Skoro oni aktywnie spędzają dzisiejszy dzień to czemu ja miałabym być gorsza? Wyciągnęłam pierwszą lepszą potrawę z lodówki, szybko ją skonsumowałam, aby jak najszybciej móc zachwycać sie dzisiejszym dniem. Podeszłam do otwartej już szafy z ubraniami wybierając coś lekkiego, abym nie musiała jęczeć, że jest mi za gorąco, i że nieodpowiednio dobrałam strój na taką pogodę.
Wręcz wybiegłam z domu łapiąc przy tym pierwszą lepszą torebkę, mój portfel oraz telefon. Moim dzisiejszym planem było przede wszystkim zapoznanie sie z terenem i oczywiście wybranie się na bubble tea, którego na taki dzień jak najbardziej potrzebuję.
Co mi się od razu spodobało to to, że pomimo tego, że z żadnym z osób w Seulu się nie znam to kłaniają sie przede mną mówiąc Annyŏnghaseyo. Odpowiadałam im tym samym kłaniając się.
Weszłam do knajpy bubble tea, która w Seulu jest najbardziej znana, ponieważ odwiedza ją często Sehun - członek zespołu EXO. Pomimo tego, że widziałam dużą garść ludzi i wchodzenie tam mnie odpychało to weszłam, ponieważ nie mogłam sobie odmówić czegoś o czym myślałam przez kilka godzin. Ledwo przecisnęłam sie przez tłum ludzi otaczający jeden ze stolików knajpy.
- "Wszyscy kłucą się o jeden głupi stolik, gdzie jest tutaj milion takich samych?" - myślałam zerkając co chwila na wszystkie, stojące tam osoby.
- Po proszę jagode. Czarne i białe żelki, pomarańczowe i zielone kulki. - wskazywałam palcem mażąc po szybie za którą znajdowały się wszystkie dodatki do herbaty.
Ostatni raz odwróciłam się w stronę tłumu. Tak. Już wiedziałam z jakiego powodu te wszystkie osoby zebrały się koło akurat tego stolika. Siedział tam Sehun. Ten Sehun o którym wspominałam poprzednio. Delektował się poraz setny swoim ulubionym napojem. Postanowiłam w żaden sposób nie zwracać na siebie uwagi. Wzięłam swoje zamówienie i usiadłam kilka stolików dalej, aby zachować dla niego prywatność. Co prawda zerkałam co chwila na niego, ale było oczywiście bez żadnych zbędnych pisków. Zauważyłam w jego oczach zmęczenie. A kiedy ilość fanek wokoło niego zmniejszała się, zobaczyłam ulgę, że czeka na to aż zostanie sam.
- "Usłyszał moje myśli?! Spojrzał na mnie, a ja jak zwykle opuściłam swoją zaczerwienioną twarz. Nie może zobaczyć, że jestem zaciekawiona jego obecnością. Musze sie zająć sobą." - siedziałam wykrzykując te wszystkie słowa w swoich myślach. Wyjęłam telefon i zaczęłam przeglądać wszystkie możliwe strony internetowe, aby odwrócić od siebie uwagę. Kiedy zorientowałam się, że już dawno skończyłam swój napój, zerwałam sie z miejsca i dochodząc do wyjścia zerknęłam przez chwilę na siedzącego Sehuna.
Delikatny wiatr starał się zmazać rumieńce z moich policzków. Prawie mu sie to udało. Poczułam ulgę kiedy zaczęłam oddychać pełną piersią. Tego mi brakowało od momentu kiedy zauważyłam Sehuna. Nie jestem pewna czy teraz zwiedzanie okolicy wchodzi w grę. Powinnam jednak korzystać z takiego dnia, bo może się już nie powtórzyć. Pomimo tego wróciłam do domu. Drzwi od apartamentu uchyliły się kiedy delikatnie nacisnęłam klamkę. Zauważyłam leżąca i śpiącą na kanapie Nicole. Czym ona taka zmęczona? Wróciła chwilę przede mną?
Poszłam do swojego pokoju i poszłam za przykładem Nicoli. Rzuciłam się na łóżku i przymknęłam oczy.
Byłam tam. Stałam koło milionów fanek. Byłam w pierwszym rzędzie. Stałam tuż przy samej scenie, a przede mną byli oni - 10 członków krzyczących WE ARE ONE i czekających na ten sam gest z naszej strony. Ten wrzask był przeraźliwy. W moich uszach słyszałam tylko chaos. Każdy chciał przekrzyczeć każdego. Nie słyszałam własnych myśli, własnego głosu. Dziękowali nam. Dziękowali za to, że ich podnosimy i razem z nimi staramy się przeżyć każdą złą chwilę na EXO PLANECIE.
Powoli jednak traciłam tak dobrą widoczność. Obraz przede mną przestawał być wyraźny, a EXO byli tylko biało-czarnymi plamkami, które nadal z nami rozmawiały. Zauważyłam ostatnią rzecz. Któryś z nich wskazywał na mnie. Tą, która właśnie teraz traci przytomność z powodu zbyt wielkiego ucisku. Powoli upadałam, głosy się ściszały, a obraz ściemniał. Wszystko miało początek, teraz nastawał koniec.
Teraz byłam tylko w stanie czuć. Czuć te wszystkie dłonie ludzi, którzy chcą być jeszcze bliżej. Wręcz skoczyć na scene. Lecz poczułam jakieś inne dłonie. Dłonie, które wynoszą mnie z tego tłumu. Tak, to na pewno ochroniarz. Ochroniarz, który wyciągał niejedną nieprzytomną fankę. Teraz przestałam nawet czuć. Przestałam na chwilę życ tam gdzie reszta. Żyłam w swoim świecie, w swojej własnej wyobraźni.
- Ile byłam nieprzytomna? - gwałtownie uniosłam swoje ciało, lecz od razu opadłam spowrotem na poduszkę. Byłam w sali kilku ludzi leżących w ten sam sposób co ja. Na łóżkach, z bladymi, pół przytomnymi twarzami. Szpital. Miejsce, którego nigdy nie odwiedziłam, a ten jeden raz musiało się to zdarzyć. Było tam tak cicho. Słyszałam jedynie chore osoby, które pociągały nosem, kaszlały lub jęczały z bólu. Cisza i spokój. Coś czego potrzebowałam.
No witaj,
OdpowiedzUsuńwiesz co? Cholernie chce te żelki xD A nie mogę bo dieta.
Rozdział bardzo fajny, jak każdy z resztą. Nie wiem czemu ale ta knajpa mnie zaciekawiła najbardziej.:) Dziwna jestem...
Wszystko super, extra ale dlaczego jest tak bardzo BARDZO mało Irene?!
To jest moja ulubiona bohaterka wiesz?
Nie wiedząc czemu wydaje mi się ze bardzo mnie przypominaxD
Tak więc czekam na nowość i na IRENE <3 Buziaki!
Uwierz, ja również pisząc ten rozdział mam ogromną ochote na bubble tea </3 Pomimo tego, że piłam jakiś tydzień temu.
UsuńNie martw się Irene niedługo sie pojawi~